Sytuacja w Aleppo jest tragiczna. Kryzys gospodarczy w całym regionie Bliskiego Wschodu, doprowadził m.in. do dramatycznego spadku wartości funta syryjskiego i nagłego wzrostu cen towarów i usług. Wszystko jest bardzo drogie w ostatnich miesiącach, dodatkowo z powodu epidemii koronawirusa, która dotarła także do Syrii. Ze względu na konieczność walki z pandemią w Aleppo przyjęto regulacje dotyczące także innych regionów Syrii: zamknięto szkoły, ograniczono spotkania i dostęp do miejsc publicznych. Początkowo zamknięte kościoły i meczety powoli zaczynają przyjmować niewielkie grupki wiernych. Życie pozornie wraca do normalności, niestety jednak rodziny syryjskie żyją w skrajnej nędzy. Niewiele osób, które miały szczęście trochę pracować, od 3 miesięcy pozostaje na bezrobociu. Przy gwałtownym wzroście cen nawet osoba, która pracuje w urzędzie państwowym i ma w miarę stabilną pracę, nie jest w stanie zakupić na cały miesiąc podstawowych produktów takich jak chleb czy cebula.

Wszyscy zgadzają się, że obecna sytuacja jest gorsza niż wtedy, gdy miasto było pod bombami. Kraj jest zdewastowany gospodarczo, a konsekwencje kryzysu będą katastrofalne. Wiele osób popełnia samobójstwo, najwięcej w Aleppo. W ostatnim miesiącu w Aleppo zarejestrowano ponad 50 samobójstw, głównie wśród młodych ojców rodzin. Ich system nerwowy jest osłabiony z powodu 9 lat wojny. Dodatkowo na wzrost biedy miała sytuacja spowodowana kryzysem ekonomicznym w Libanie, a teraz została jeszcze bardziej pogłębiona z powodu pandemii koronawirusa. Ludzie nie widzą wyjścia z tej sytuacji i tracą nadzieję na lepsze jutro.