Okres Wielkiego Postu to czas na refleksję i przygotowanie do Świąt Wielkanocnych. To także dobry moment aby podzielić się informacjami o tym, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach w ramach „Pierwszego Kroku” („PK”).

Śledząc wieści z Bliskiego Wschodu wiele osób zadaje  pytanie o dzieci i ich rodziny, którymi się opiekujemy. Najpierw, na początku roku, doszło do walk w Aleppo, a aktualnie prowadzone są działania wojenne na terenie Libanu, które dotykają także „nasze” dzieci. Pragniemy uspokoić – wszyscy podopieczni są cali i zdrowi. Aktualnie najbardziej dotknięte wojną są dzieci z wioski Kfour na południu Libanu – ich mała ojczyzna ponownie stała się areną wojny, a one same musiały uciekać w inne rejony.

Jak zawsze w sytuacjach kryzysowych, staramy się być przy potrzebujących, aktualnie skupiając się na definiowaniu potrzeb i pomocy przesiedlonym rodzinom, także tym związanym z „PK”.

Przyjrzyjmy się teraz poszczególnym miejscom, opowiadając o tym, co wydarzyło się wokół Programu w ostatnich miesiącach.

SYRIA

ALEPPO

Na przełomie lutego i marca ponownie udało nam się odwiedzić naszych drogich franciszkanów z parafii św. Franciszka w Aleppo. Wizyta była bardzo ważna, gdyż niedawno nasi bracia i siostry zostali poddani kolejnej dramatycznej próbie, ze względu na styczniowe walki pomiędzy wojskami rządowymi a Kurdami. Parafia znajduje się relatywnie blisko dzielnic kurdyjskich, a część z naszych rodzin mieszkała przy linii frontu i najcięższych walk. Dni upływały w strachu, chrześcijanom zabroniono wychodzić z domów, a działania militarne toczyły się pod ich oknami.

Po zakończeniu walk franciszkanie po raz kolejny podjęli próbę wlania spokoju w serca wiernych. Podczas naszego pobytu doświadczyliśmy wyjątkowych chwil podczas modlitw i uspokajających medytacji/rozmów, organizowanych dla młodzieży (w tym studentów z „Drugiego Kroku”).

Udało nam się także zobaczyć dystrybucję pieluch dla 21 dzieci i 13 osób starszych, w ramach środków przekazanych na ten cel przez nas i Caritas Archidiecezji Łódzkiej.

Ważną częścią naszej misji jest towarzyszenie ludziom, stąd postanowiliśmy także odwiedzić część rodzin, którym po trzęsieniu ziemi w 2023 roku pomogliśmy naprawić zniszczenia w ich mieszkaniach. Znowu posłuchaliśmy, jak p. Leila czyta swoje nowe wiersze oraz odwiedziliśmy Roulę, która opowiedziała nam o weselu jednej z córek.

Na koniec naszego pobytu odbyły się warsztaty arteterapeutyczne a nasi wolontariusze (w tym Ibrahim – koordynator „PK” w Aleppo) rozdawali dzieciakom i ich rodzicom wzory kartek świątecznych.

WIOSKI W IDLEEB            

Opowiadaliśmy już o wioskach w regionie Idleeb, gdzie franciszkanie próbują odbudować życie wspólnot chrześcijańskich, poprzez pomoc w remontach zniszczonych domów oraz reaktywację swoich placówek edukacyjnych.

Wioski ponownie odwiedziliśmy w październiku ubiegłego roku oraz podczas marcowej wizyty w Aleppo. Najpierw pojechaliśmy do Al Knaye, do ojców Khoukaza i Luai, którzy niestrudzenie trwają pośród powracających chrześcijan. Aktualnie kolejne rodziny czekają na powrót, a w szkole uczy się już 80 dzieci. Dzieci te nie są póki co objęte opieką stypendialną w ramach „PK”,  ale nie zapominamy o nich, organizując wyprawki szkolne oraz opłacając wydruk podręczników. Z pozoru drobny gest umożliwił dzieciom edukację, ponieważ mnichom brakowało środków na artykuły szkolne i podręczniki, a rodziny są zbyt biedne aby mogły pokryć ich koszty.

Do wiosek powoli wraca życie, kolejne rodziny czekają na remont domów (w czym wciąż pomagamy), a mieszkańcy otrzymali także wsparcie od innych organizacji kościelnych na rozkręcenie sklepików, warsztatów usługowych i inne mikro przedsiębiorstw. Sama szkoła wciąż jest w procesie odbudowy ale prace idą pełną parą!

Tym razem oprócz Al Kanaye pojechaliśmy także do Ghassaniye. Wioska została niedawno odzyskana przez chrześcijan, po opuszczeniu jej przez islamskich bojowników z Azji Centralnej, którzy okupowali ich domy przez lata. Niestety zniszczenia w Ghassaniye są ogromne, wojna nie oszczędziła nawet cerkwi, a konwent franciszkański został zdewastowany. Mimo tego nasi dzielni mnisi starają się zapewnić pomoc 11 rodzinom, które już wróciły do wioski, oczekując na kolejne.

LIBAN

SZKOŁA NDA W BADAROO W BEJRUCIE

Jak pisaliśmy we wstępie, Liban jest targany kolejną wojną, która nie oszczędziła także Bejrutu.  Osiedle Badaroo jest na pograniczu „Czerwonej Strefy” (miejsc bombardowań), a nauka odbywa się   w sposób hybrydowy – do szkoły chodzą jedynie starsze roczniki. Jesteśmy w stałym kontakcie z administracją szkolną, monitorując sytuację dzieci.

Niestety ze względu na działania wojenne i ograniczenie działalności szkoły, nie byliśmy w stanie w tym roku przeprowadzić warsztatów i przygotować kartek Wielkanocnych.

Warto przy tym także wspomnieć, że kapucyni ponownie otworzyli dla uchodźców przestrzenie swojej innej szkoły na osiedlu Hamra, a my zamierzamy wspieramy ich w zakupie i dystrybucji artykułów pierwszej potrzeby.

Mówiąc o szkole w Badaroo chcemy przypomnieć, że jesienią zorganizowaliśmy wystawę „Ogrodów Libanu”, którą połączyliśmy z dystrybucją wyprawek szkolnych. Nie tylko dzieci ale i nasi wolontariusze wspólnie spędzili niezapomniany czas!

Podobnie było  przy okazji Świąt Bożego Narodzenia, kiedy to nasz Zespół udał się do szkoły żeby zrobić dla Państwa zdjęcia świątecznych kartek i rozdać dzieciakom słodycze. Za św. Mikołaja robił nasz wolontariusz Charbel. Podobno nienajgorzej wypadł w swojej roli, choć niektóre z dzieci zauważyły, że ma inny kolor włosów niż brody.

POŁUDNIE LIBANU

Jesienią ubiegłego roku cieszyliśmy się z ukończenia wewnętrznych prac w zniszczonym podczas poprzedniej wojny żłobku. W ramach ich zakończenia zorganizowaliśmy wystawę „Ogrody Libanu”. Prace polskich artystów zobaczyło ponad 750 dzieci ze szkoły, a po jej zakończeniu otrzymaliśmy przepiękne listy, które zabraliśmy potem do Polski.

W szkole uczy się blisko 30 dzieci z Kfour, a ich edukacja jest wspierana dzięki zbiórkom w łódzkich parafiach.  Dzieciaki są nam niezwykle bliskie i czujemy się za nie odpowiedzialni.

Pod koniec lutego przekazaliśmy środki dla 18 rodzin z Kfour, na częściową lub całościową refundację kosztów napraw swoich uszkodzonych podczas wojny domów.

Po tych jesienno-zimowych doświadczeniach nadzieja wlała się w nasze serca i wierzyliśmy, że wszystko idzie ku lepszemu. Dziś ze względu na wojnę mieszkańcy wioski w większości musieli znowu uciekać, a szkoła w Nabatieh została czasowo zamknięta.

Na pragniemy wyrazić naszą głęboką wdzięczność za stałe wsparcie dla dzieci z Libanu i Syrii. Niestety wojna to nie jedyny problem z jakim boryka się szkoła NDA w Badaroo – wciąż niestabilna sytuacja i nowe podatki nałożone na sektor szkół chrześcijańskich powodują znaczny wzrost kosztów edukacji. Poza zwykłym czesnym, które wynosi w zależności od wieku dziecka od 250-350$, dochodzą inne opłaty tj. „fundusz solidarnościowy” (ma za zadanie dofinansować pensje nauczycieli i ich transport, wynosi aktualnie 2500-3000$) oraz artykuły szkolne (150-200$).  Część rodziców jest jednak zwolniona z opłat poza czesnym gdyż nie są w stanie ponosić takich kosztów.

W Aleppo sytuacja też nie wygląda najlepiej: problemy z pracą, wzrost kosztów wynajmu czy artykułów żywnościowych, piętrzące się problemy w służbie zdrowia. Wszystko to przekłada się na wzrost całościowych kosztów edukacji dzieci chrześcijańskich, która aktualnie oscyluje w granicach 500-750$  za rok.

Mimo, iż dotacje Darczyńców mających pod opieką dzieci z „PK” nie są w stanie pokryć całości kosztów edukacji, a jedynie część, są one i tak dużym odciążeniem domowych budżetów, biorąc pod uwagę, że aktualne zarobki w Syrii (jeśli ktoś w ogóle ma pracę) wahają się pomiędzy 100-200$/miesiąc, a w Libanie są niewiele wyższe. Poza tym dzięki wsparciu innych podmiotów tj. Zespół Szkół Katolickich im. Jana Pawła II w Łodzi, czy wpłatom na naszą projektową Skarbonkę, jesteśmy w stanie zapewnić dodatkowe pomoc finansową dla szkoły w Badaroo i dzieci, które nie są objęte stałą opieką stypendialną (jak te z Idleeb). Stąd prosimy o dalsze wsparcie, jeśli nie w formie stałej stypendialnej opieki nad danym dzieckiem (wciąż brakuje nam Darczyńców dla niektórych dzieci z Programu), to poprzez wpłaty na „Skarbonkę”!